Sroga zima to zdecydowanie najtrudniejszy czas dla większości właścicieli czworonogów. Śnieg potrafi sypać całymi dniami i nocami, temperatura dochodzi nawet do minus dwudziestu, a oblodzone chodniki nie sprzyjają poruszania się po nich. Dla piesków jednak lód jest najmniejszym wrogiem. To sól lub środki chemiczne usuwające śnieg i lód, którymi sypie się chodniki i ulice bolą psie łapki. Jak sprawić, aby największe futrzaste zmarzluchy polubiły hasanie po śnieżnych zaspach?

Nic prostszego! W tym artykule poznacie najprostsze i najłatwiej dostępne sposoby na pomoc swoim pupilom w tym trudnym okresie.

1. Maść ochronna na pieskie łapy

Najbardziej narażone na urazy są poduszki na łapkach. Mimo że pewnie większość z nas zauważyła, że poduszki są w stanie znieść wiele psich wybryków i pokryte są grubą warstwą skóry, to mróz i środki chemiczne im nie sprzyjają. W ujemnych temperaturach łatwo o pęknięcia czy przetarcia, które bolą, a gdy do środka dostanie się dodatkowo sól z chodnika – nasz pies zacznie kuleć i skutecznie zniechęci go to do spacerów. Jednym z najłatwiej dostępnych i sprzyjających psu produktów jest maść ochronna. Najczęściej takie maści to koszt mniej więcej dwudziestu złotych, a skład jest w pełni naturalny i bezpieczny dla zwierzaka. Lanolina czy wosk pszczeli, czyli substancje aktywne nawilżają opuszki psich łap i chronią je przed urazami oraz niepożądanymi środkami. Warto jednak pamiętać, żeby skupić uwagę psa na spacerze, aby nie zlizał wszystkiego z łap przed zamierzonym spacerem!

2. Psie buty (ale tylko najmodniejsze w tym sezonie!)

Z roku na rok zyskują na popularności i są coraz łatwiej dostępne. Mamy do wyboru coraz więcej najróżniejszych kolorów, krojów, lżejsze, cieplejsze, bardziej różowe czy puchate. Jednak psie buty nie tylko wyglądają uroczo na spacerze, a przede wszystkim – chronią psie łapy przed niebezpieczeństwami czyhającymi na zimowym chodniku. W butach psu niestraszne otarcia, pęknięcia czy sól. Niestety nie wszystkie psy chcą i potrafią chodzić w butach. Dlatego już przed zimą warto zakupić buty i rozpocząć naukę chodzenia w domu, aby na zimowy wybieg wkroczyć eleganckim, kocim (psim?) krokiem!

3. Groomer i po sprawie

Czy wasz pies należy do tych, którego trzeba czesać co najmniej trzy razy dziennie, a długa sierść nadal się za nim ciągnie? Mało kto wie, ale za długa sierść między opuszkami u psa również może powodować dyskomfort. Pewnie wasz futrzasty przyjaciel nie raz wrócił do domu z ogromnymi, śnieżnymi kulami przyklejonymi do łap? To właśnie zmrożony śnieg sprawia, że chodzenie jest dla niego bardzo trudne, a zimowe spacery nie sprawiają mu przyjemności. Warto więc wybrać się do psiego fryzjera nie tyle, co na całkowitą psią metamorfozę, a na przycięcie przydługiej sierści na łapach. Szczególnie polecane jest to pieskom długowłosym, takim jak terriery, owczarki czy szpice. Chwila i po sprawie, a poza wygodą na te krótkie, zimowe dni, wasz pies zyska nowy, odświeżony wygląd, z którym nie będzie wstyd pokazać się na osiedlu!